To chyba najlepszy tytuł jaki pasuje do poczynań Wisły w tegorocznej – zkończonej dla niej i nas – edycji LM. Miała być najłatwiejsza w historii dla polskiej drużyny droga do fazy grupowej Ligi Mistrzów a wyszło jak zawsze. Najłatwiejsza droga? Czy ta droga dla polskich drużyn była kiedykolwiek łatwa i na tyle osiągalna aby mogły one (te polskie drużyny) ją przejść?
Rozchuchane i rozdmuchane komentarze przed eliminacjami, w których każdy dziennikarz pisał o najłatwiejszej drodze, o pewnym sukcesie, awansie bez wysiłku itp itd.. a każdy trener i piłkarz mówił, że przeciwnik Wisł to średniak polskiej ligi. Tak, gdyby w polskiej lidze grali średniacy, którzy potrafią pokonać wisłe to mięlibyśmy świetną ligę. A może jest tak, że polska liga sięgnęła dna wraz z całym PZPN? Może to już ten etap kiedy gorzej być nie może?
Kiedy przegrywaliśmy z FC Barceloną czy Realem byłem wyrozumiały jak każdy, ale kiedy przegrywa się z taką drużyną na tym etapie LM to już jest wstyd, żenda i katastrofa!
To, że możemy odnosić sukcesy w sporcie to już wiemy (na poparcie tych słów zapraszam tutaj i tutaj). Nie jesteśmy sierotami a śmiem twierdzić, że jesteśmy jednym z najzdolniejszych narodów. Jednak wśród nas zbyt wiele kombinowania, matactwa i najzwyklejszych idiotów, którzy hamuja rozwój i sukcesy. Nie znam się na powiązaniach w PZPN, esktraklasie i ogólnie w polskiej lidze ale kiedy widzę prezesa Lato i jego świte.. to wiem, że przez następne kilka lat nic się nie zmieni. Prezes nie potrafi sie wysłowić i w co drugim wywiadzie daje do zrozumienia jasno i klarownie, że kolesiostwa trwa w najlepsze.
Po drugie afera korupcyjna w piłce. Wychodzi na to, że drużyny, które były dobre były dobre bo kupowały mecze. Piłkarze, któzy byli nieźli byli nieźli bo drużyny kupowały mecze więc oni mogli błyszczeć.
Chciałym przejść do porządku dziennego nad porażką Wisły ale nie mogę. Czuje zażenowanie i wstyd. Autentycznie jest mi głupio. I nie wiem co mam dalej powiedzieć. Jako kibic polskiego sportu czuje się zawiedziony i oszukany. Najgorsze jest to, że nie widzę pozytywnych oznak, które mogły by we mnie wzbudzić jakieś dobre odczucia co do przyszłości polskiej piłki. Jak zwolnią Leo to już w ogóle będzie można zrównać z ziemią całą polską piłkę i być może wtedy w innym miejscu wybudować ją od nowa. Bo nie wyobrażam sobie tego kto ze swoją polską myślą szkoleniową mógłby go zastąpić.
Wstyd!
tego się nawet nie chce komentować. Żenada.
jak zobaczylem wyniki autentycznie poczulem sie jak idiota..