Przeglądając oferty pracy jakie są dostępne w tej chwili dla osób, które zajmują się SEO i SEM trafiłem na kilka kwiatków, które jak zwykle wywołały u mnie uśmiech politowania (?).
Oczywistym jest fakt, że na stanowisku Specjalisty SEO/SEM osoba ta powinna posiadać doświadczenie i wiedzę z zakresu marketingu internetowego. Poniżej prezentuje wycinek jednej z ofert pracy jakie znalazłem na stanowisko Specjalista ds. e-marketingu/specjalista SEO, która nieco wykrzywia pewne oczywiste fakty:
Obowiązki
- Pozycjonowanie serwisów firmowych w przeglądarkach internetowych,
- Odpowiedzialność za współtworzenie stron www, optymalizacja kodu pod wyszukiwarki internetowe
- Tworzenie grafiki na potrzeby stron internetowych i ofert marketingowych,
- Sporządzanie ofert marketingowych i tekstów na strony www firmy
- Wsparcie sprzedaży poprzez działania promocyjne w internecie i innych mediach,Wymagania
- doświadczenie w pozycjonowaniu stron potwierdzone projektami SEO,
- znajomość technologii tworzenia stron WWW,
- praktyczna wiedza z zakresu optymalizacji kodu stron pod wyszukiwarki,
- wykształcenie wyższe,
- doświadczenie w sprzedaży internetowej,Mile widziane
- umiejętność rozwiązywanie problemów komputerowych (sprzętowych/programowych)
- zdolność pisania tekstów marketingowych, tworzenia treści na strony www,
- doświadczenie w realizacji kampanii płatnych odnośników (PPC)
Obowiązki
Jeśli chodzi o obowiązki takie jak pozycjonowanie, wsparcie (programistów i koderów) w tworzeniu strony www (poprzez wytykanie błędów w optymalizacji kodu) oraz wspieranie (działu) sprzedaży poprzez swoje działania takie jak wspomniane wcześniej pozycjonowanie i kampanie linków sponsorowanych i reklamy kontekstowej to wszystko się zgadza ale ale.. czy tworzenie grafiki na potrzeby strony www i oferty marketingowej to nie jest zadanie dla grafików? Tak samo jak sporządzanie ofert marketingowych to przypadkiem nie jest zadanie dla działu marketingu? To samo tyczy się pisania tekstów na strony www. Czy to nie jest przypadkiem mańka copyriterów?
No ale ok.. jedziemy dalej.
Wymagania
Czy pozycjoner musi mieć koniecznie doświadczenie w sprzedaży internetowej? W którym miejscu będzie on sprzedawał cokolwiek? Tworzy ofertę wraz z działem marketingu ale to dział marketingu będzie świecił oczami i prezentował dekolt w rozmowach z klientem.
Może pozycjoner sprzedaje w momencie tworzenia kampanii PPC? Nie, tutaj sprzedają copywriterzy swoimi tekstami.
Do wykształcenia się też można doczepić. Koniecznie wyższe? Bo co? Po co? Po jakim kierunku? Po jakich studiach? Po jakiej uczelni? Jest taki kierunek, na jakiejś uczelni gdzie można się nauczyć SEO/SEM? Nie.
Mile widziane
Bum bum leeecimy dalej i zachaczamy o.. mile widziane. Tutaj sytuacja jest o tyle insza, że umiejętności są mile widziane a nie wymagane. A to różnica. Można tam więc upchnąć umiejętność parzenia kawy, chodzenia na obcasach i.. umiejętność rozwiązywanie problemów komputerowych (sprzętowych/programowych). Ke?! Pozycjoner nie dość, że ma umieć sprzedawać, tworzyć grafikę, pisać teksty, mieć wyższe wykształcenie (z d..ziury wzięte) to jeszcze ma naprawiać serwery firmowe, odpowiadać na pytania koleżanki Basi odnośnie “dlaczemu nie mogę wgrać nowego zdjęcia na NK [w godzinach pracy]) i umieć poszperać w bebechach własnego komputera? Litości..
Miałem przyjemność pracować w firmie, w której był departament SEO/SEM gdzie było rozgraniczenie na osoby zajmujące się tylko SEO jak i te tylko od SEM. Gdzie pozycjoner pozycjonował a semowiec semował. Mięliśmy także content managerki (odmiana copywriterek), które dostarczały tekst i treść na strony. Mięśliśmy także człowieka od komputerów, serwerów, sieci i zdjęć koleżanki Basi. Dodatkowo całą zgraję zajebistych handlowców na prezesie do dupy kończąc.
Firma ideał? Może. Później było mniej kolorowo ale ciągle były to firmy, które miały uporządkowaną strukturę i sieć powiązań oraz odpowiedzialności a także jasny podział obowiązków. Nie musiałem naprawiać kompa koledze, nie musiałem sprzedawać ofert (jedynie przygotowywałem je z działem marketingu) ani nie musiałem robić gradientu w .jpegach.
Ile wspomnia wyżej przeze mnie oferta ma w sobie specjalizacji?
- grafik
- copywriter
- Specjalista SEO
- Specjalista SEM
- Handlowiec
- Informatyk (?)
Nie chce wyjść inaczej jak sześć. Za ile? Niech zgadne. 2600zł (netto). Litości 2x.
Wiem, że kryzys. Wiem, że im więcej się umie tym lepiej. Wiem też, że trzeba być kreatywnym, otwartym i w ogóle super ale bez przesady. Firmy chcą wycisnąć z człowieka jak tylko się da. Praca dla 6 osób (jak nie działów!) za pensje (i to nawet nie średnio-dobrą) jednej.
I oby jak najmniej ofert typu Pozycjoner/Administrator sieci (naprawdę takie znalazłem).
No to tak 10k miesięcznie najbidniej trzebaby mi dać abym się skusił na to stanowisko ;)
nie wiem czy 10k ale myśle, że więcej niż 3k netto nie oferowali ; ) z reszta tego typu stanowiska to jedna wielka popierdółka bo jesteś rozbity na wiele tematów i nie jesteś już specjalistą od SEO i SEM tylko maszyną wielofunkcyjną.
Dobrze że jeszcze doświadczenia w PR nie dorzucili, a widziałem i takie kwiatki
“Pozycjonowanie w przeglądarkach” – a to ciekawe jeszcze nie słyszałem o tym :)
I cytat z tego co napisałem dziś w tym temacie i Lexy:
Pamiętam z 2 lata temu znalazłem ogłoszenie o prace gdzie w treści ogłoszenia podano webmaster/grafik/specjalista od sieci/help desk/obsługa sklepu internetowego. Oferta była sensowna pomyślałem, że zgłoszę się na grafika. Ku mojemu zaskoczeniu na rozmowie dowiedziałem się, że te wszystkie stanowiska są dla jeden osoby :)
Śmiech na sali i gość mówił, że niestety, ale ludzie nie ogarniają tego stanowiska.
na upartego można by pomyslec, ze wyniki pozycjonowania ogladamy w przegladarce.. wiec jakby nie patrzec pozycjonujemy w przegladarkach.. a tak na powaznie to kazdy widzi jakie sa oferty i jak mozna je traktowac.
juz mialem pojechac w komentarzach co to za glupia oferta pracy, ale widze ze nie Twoja. Najbardziej rozsmieszylo mnie wymaganie dot. studiow wyzszych bez podania kierunku
oczywiście, że nie moja. Prosze Cię ; )