W pewnym momencie przychodzi taki okres, że zaczyna brakować czasu na cokolwiek. Mnie właśnie ten okres dopadł teraz. Problem w tym, że czasu jak nigdy wcześniej mam teraz pod dostatkiem. Zmieniam pracę, studia zaoczne więc 5 dni w tygodniu, 24h/dobę właściwie mam wolne. Nie licze oczywiście czasu, który poświęcam na rzeczy, które musze zrobić w ciągu tygodnia.
Powodem braku czasu jest nadmiar czasu
Problem w tym, że zamiast działać i tworzyć kolejne strony www lub mnożyć pomysł na nie ja czytam wiadomości z RSS, sprawdzam e-maile czy przypadkiem nie przyszła kolejna prowizja z programów partnerskich lub czytam e-booki o motywacji czy rozwoju osobistym i duchowym.
Zmotywowany jestem już na maksa, samorozwój? Ok, niech będzie tylko od czytania o tym samym w kółko (bo każdy ebook, każda strona właściwie powiela tylko znane mi stwierdzenia i fakty) nic się nie zmienia.
Odnośnie czytania w kółko tego samego i ciągłej motywacji przychodzą mi na myśl książki Kiyosakiego i ich fenomen. Facet wypuścił na rynek chyba z 7 książek – o generowaniu dochodu pasywnego i inwestowaniu -, w których mniej więcej pisze o tym samym ciągle. Wszystkie 7 książek to ta sama paplanina, nie powiem motywująca i otwierająca oczy, ale ciągle jest to paplanina. Wielu ludzi łapie się na sztuczki NLP zawarte w nich i mówi:
…zacznę działać jak przeczytam wszystkie jego książki. Są naprawdę świetne. Narazie się motywuje ale do pełni sukcesu i motywacji potrzebuje przeczytać jeszcze te 2 pozostałe książki.
Tym samym ludzie wpadają w spiralę ciągłej motywacji a tak napradę nic nie robią bo ciągle się motywują. I nie zaczną działać bo po przeczytanych książkach będa musieli się motywować dalej bo ciągle coś będzie nie tak. Dlatego jeśli po pierwszej książce się nie zadziała to nawet i 254 nie pomoże w tym aby ruszyć dupsko i działać. Ja na szczęście odłożyłem jego książki na półkę po przeczytaniu dwóch. W trakcie czytania tej drugiej stwierdziłem, że ok ale stary niestety się powtarzasz.
Potrzebny mi plan
Musze jakoś wykorzystać te dni wolne i czas jaki mam. Na najbliższe dni wyznacze sobie kilka zadań do zrobienia. Sprawdzę jak mi to wychodzi. Prawda jest taka, że w tej chwili chwytam się zbyt wielu rzeczy na raz. To pogrzebie przy jednym serwisie to w międzyczasie wpadne na pomysł kolejnego i zacznę go tworzyć, porzucając ten pierwszy. Przez to wszystko się rozwleka i miesza. Mam kilka zaczętych ale nie skończonych tematów a do tego dochodzą nowe. Dlatego tworzy mi się bałagan, który muszę ogarnąć. Myśle, że plan i wyznaczenie celów pomoże na początek.
Dobrze, że WordPress pozwala zapisywać szkice przyszłych wpisów. Pomaga mi to w generowaniu i zapamiętywaniu tego o czym chce napisać. Dodatkowo powrócę do żółtych karteczek i zapisywania pomysłów i myśli na przyszłośc.
Na dysku leżą i czekają na przeczytanie ebooki, które weszły w moje posiadanie dzięki złotym myślom. Mam nadzieję, że w końcu znajdę czas aby je wydrukować i przeczytać (bo nie lubie czytać ebooków na kompie) nie tracąc przy tym czasu, który mogę wykorzystać na dokończenie wspomnianych projektów i tworzenie nowych.
Uświadomiłem sobie swój problem więc teraz do dzieła. A Tobie w jaki sposób udaje się skutecznie organizować swój wolny czas?
Dodaj ten wpis do: